Category Pozycjonowanie i optymalizacja

4 najpopularniejsze narzędzia Google do badań słów kluczowych

Odpowiedni dobór słów kluczowych jest pierwszym krokiem do sukcesu. Każdy właściciel strony internetowej przed przystąpieniem do pozycjonowanie powinien dokładnie zbadać, które słowa mają przyzwoite ilości wyszukiwań przy niskiej konkurencji. Zapoznaj się z siedmioma narzędziami, które Ci w tym pomogą i wybierz najlepszą frazę odpowiadającą Twojej stronie internetowej. Moją rekomendację ma opcja pierwsza 😉

 

1. Narzędzie propozycji słów kluczowych.
https://adwords.google.com/select/KeywordToolExternal
Darmowe i najpopularniejsze narzędzie służące do badania słów kluczowych oferowane przez AdWords Nie kieruj się jedynie ilością wyszukiwań w danym miesiącu, ale także weź pod uwagę konkurencyjność.

2. Google Zeitgeist
http://www.google.pl/intl/pl/press/zeitgeist2010/

Jest coś w rodzaju trendów użytkowników w danym roku.

3. Podpowiedzi Google
W pasku wyszukiwania wpisz odpowiednią frazę, a Google wyświetli Ci odpowiednie słowa kluczowe szukane przez użytkowników.

4. Google Insights
http://www.google.com/insights/search/
Dzięki temu narzędziu możesz porównywać trendy liczby wyszukiwań w określonych regionach czy kategoriach.
Są to moim zdaniem najlepsze i najczęściej stosowane narzędzia, które wspomagają dobór słów kluczowych. Jeżeli korzystasz z innych źródeł godnych polecenia napisz w komentarzu 🙂

SEO – Stwórz strategię

Jako że jest to pierwszy wpis w dziale “Pozycjonowanie“, zapoznajmy się z terminem SEO. Jest to skrót z języka angielskiego Search Engine Optimization. Ogólnie mówiąc jest to szereg działań mających na celu osiągnięcie najwyższej pozycji w wynikach wyszukiwania. Przykładowo: dążysz do tego, aby po wpisaniu w wyszukiwarkę frazę  “Forum webmasterów” Twoja strona ukazała się jako pierwsza.

Zanim przystąpisz do jakichkolwiek działań warto stworzyć strategię.

Ustal  swoje cele – bardzo często pomijamy ten etap. Musisz wiedzieć czego chcesz. Przeprowadź badania konkurencyjne, aby dowiedzieć się przed jakim stajesz wyzwaniem. Im większa konkurencja tym więcej będziesz musiał włożyć wysiłku i czasu. Zwrócić na to uwagę, ponieważ efekty mogą zostać zauważone bardzo późno. Dzięki temu nie zniechęcisz się – będziesz wiedział, że to potrwa.
Wybierz  słowa kluczowe – korzystając z różnych narzędzi sprawdź najbardziej popularne frazy wyszukiwane przez użytkowników. Wybierz frazę odpowiadającą Twojej witrynie i stwórz konkurencyjną (podobną). Nie warto rzucać się na głęboką wodę wybierając najczęściej szukaną. Ciężko Ci będzie wybić się na frazie, np. “Autokomis”. Dlatego stwórz Autokomis Poznań (to tylko przykład ;-)). Dopiero jak osiągniesz swój cel możesz wybierać trudniejsze słowa kluczowe.

Gromadzenie treści dla leniwych

Treść na stronę internetową

Być może “dla leniwych” to lekko przesadzone określenie, ale “dla wygodnych” będzie idealnie pasowało. Skąd czerpać treść na stronę nie pisząc samemu? Jest kilka najpopularniejszych sposobów, którymi zajmę się w dzisiejszym wpisie. Myślę że te rozwiązania przeznaczone są głównie pod strony zapleczowe. Dla stron na których w jakiś sposób nam zależy to rozwiązanie nie będzie korzystne. Dlaczego? O tym przeczytasz na samym końcu ;-).

  • Artykuły do przedruku – czyli teksty z pozwoleniem autorów na dalszą publikację. Każdy właściciel strony internetowej może odwiedzić tego typu serwis i pobrać artykuł (np. artelis.pl).  Aby wynagrodzić trud autora nie można zmieniać treści. Wszelkie odnośniki muszą zostać zachowane, a podpisywanie się pod czyjąś pracę jest zabronione
  • 50 lat minęło… – według polskiego prawa, utwory które mają więcej niż 50 lat nie podlegają ochronie praw autorskich. Jeżeli znalazłeś taki tekst i jesteś pewien, że został tak dawno napisany, możesz go powielić.
  • Artykuł + translator – można rzec, że jest to pewien trick. Skopiuj treść dowolnego artykułu i wklej w google translator. Przetłumacz na język np. niemiecki, a następnie z powrotem na polski. Tekst powinien ulec zmianie. Tutaj należy poeksperymentować, ponieważ różnie są zdania tłumaczone.
  • Ogłoszenia prasowe – one również nie podlegają ochronie praw autorskich. Możesz kopiować setki dowolnych ogłoszeń,  np. z serwisów motoryzacyjnych.

Niestety jest pewien haczyk. Czy słyszałeś kiedyś  termin duplicate content? Krótko pisząc, jest to powtórne wykorzystanie tekstu – powielanie. Google cały czas walczy z tego typu stronami, dlatego moją radą jest ostrożne kopiowanie artykułów. Więcej na ten temat możesz przeczytać na stronie Google. Jako ciekawostkę dodam, że treść pochodzącą z biblii również możesz dodać na swoją stronę ;-). Osobiście nie korzystam z żadnych powyższych metod. Staram się pisać swoje artykuły.

Jak komentować blogi?

Zostawienie po sobie śladu na czyjeś stronie daje wiele korzyści. Pierwszym dobrodziejstwem jest sam fakt, że możesz podać  adres do witryny. Wpłynie to na pozycję w wyszukiwarce, a dodatkowo sprowadzi ruch. Osoby zainteresowane Twoją wypowiedzią chętnie klikną w zamieszczony link. Podkreślam zainteresowane. Tylko wartościowe opinie zwrócą uwagę czytelników, dlatego zapoznaj się z poniższymi wskazówkami i zastosuj je w praktyce.

7 kroków do wartościowych komentarzy

  1. Poszukaj bloga, który istnieje już w internecie kilka miesięcy. Sprawdź ile ma wpisów. Jeżeli  jest odwiedzany i autor opublikował więcej niż np. 10 wpisów, zainteresuj się nim.
  2. Bądź pierwszym komentatorem. Wybierz wpis niemający jeszcze komentarzy i dodaj swój. Dzięki temu będziesz pierwszy i każdy zobaczy Twoją opinię.
  3. Przeczytaj uważnie cały wpis autora. Musisz orientować się w temacie, aby mieć coś do powiedzenia.
  4. W polu “ksywka” podaj swoje imię i nazwisko. Sprawi to, że będziesz bardziej rozpoznawalny.
  5. Zadbaj o dobrą treść. Nie pisz  komentarzy typu  “bardzo fajny artykuł” tylko po to, aby zostawić link. Użytkownicy przeglądający bloga nie zwrócą uwagi. Natomiast poruszając jakiś temat dotyczący wpisu wzbudzisz zainteresowanie.
  6. Zachowaj kulturę w wypowiedziach.
  7. Pisz zgodnie z zasadami ortografii.

Automatyczne komentowanie

Istnieją oprogramowania, które automatycznie dodają komentarze do blogów. Polecam trzymać się od nich z dala. Jeśli nie wiesz dlaczego, wróć do punktu 5 🙂

Inne korzyści

Podpisując się imieniem i nazwiskiem (punkt 4) kreujesz swoją osobę. Dzięki temu stajesz się ekspertem w danej dziedzinie, a częste komentowanie wpłynie na Twoją popularność w sieci. Dodatkowo wymieniając się opiniami możesz zdobyć wiele wartościowych kontaktów. A więc do dzieła 😉

Co to jest współczynnik odrzuceń?

Co to jest współczynnik odrzuceń?

Podczas analizowania statystyk odwiedzin za pomocą narzędzia Google Analytics, łatwo można dostrzec termin “współczynnik odrzuceń” podawany w procentach. Do czego służy ten wskaźnik? W dzisiejszym wpisie wyjaśnię czym on jest, jak samemu obliczyć oraz dlaczego jest tak ważny. Zapraszam do lektury 🙂

Współczynnik odrzuceń – mierzy procent osób, które odwiedzą witrynę, a następnie ją opuszczą po zobaczeniu jednej strony (docelowej). Wskaźnik ten mówi nam, czy odwiedzający znalazł to czego szukał. Jeżeli wskaźnik jest niski, oznacza to, że Twoja treść jest wartościowa i budzi zainteresowanie wśród czytelników. Natomiast wysoki współczynnik zaprzecza poprzedniemu zdaniu. 🙂

Możesz sam obliczyć procent odrzuceń. Wystarczy podzielić ilość odwiedzin, które zakończyły się na pierwszej załadowanej stronie przez całkowitą liczbę wizyt, a następnie pomnożyć przez 100.

Przykład:

1000 – wizyty w ciągu 24h,
400 – liczba użytkowników, którzy wyszli ze strony nie przeglądając reszty podstron
(400/1000)*100 = 40%

 

Dlaczego współczynnik odrzuceń jest ważny?

Przykładowo, jeżeli prowadzisz sklep internetowy i wskaźnik jest wysoki, masz powody do obawy. Oznacza to, że spora część klientów nie przechodzi do procesu kupna. To samo tyczy się strony, której zadaniem jest zachęcić użytkownika do rejestracji, bądź zapisania na listę mailingową.

Oczywiście wysoki współczynnik nie zawsze musi oznaczać brak zainteresowania czytelnika. Istnieje prawdopodobieństwo, że użytkownik np. szukał kontaktu z Tobą. Znalazł numer telefonu i zamknął stronę. 🙂

A jaki jest Twój współczynnik odrzuceń?